DZIWEX
Skąd to słowo. „Dziwex” nie był nazwą firmy. To milicyjny kryptonim i gorzki żart prasy z marca 1981 roku: wulgarne słowo dziwki sklejone z końcówką -ex, jaką nosiły państwowe centrale handlu zagranicznego PRL, na czele z Pewexem.[1][5] Nazwa mówiła wprost, co się stało: państwo eksportowało kobiety. Używamy jej tu jako historycznej nazwy sprawy, nie jako określenia osób, które ta sprawa skrzywdziła. Przekreślenie jest celowe.
Pamięci kobiet, które w latach 1979–1981 wyjechały z Polski z paszportem służbowym i obietnicą pracy w rewii, a trafiły do burdeli pod Mediolanem i Florencją. Tych, które wróciły, tych, które zostały, i tych, o których nikt już nie zapytał.
Wiosną 1981 roku, w środku solidarnościowego karnawału, tygodnik „Antena” opisał największą znaną wtedy sprawę handlu ludźmi w powojennej Polsce. Choreografowie państwowych Zjednoczonych Przedsiębiorstw Rozrywkowych rekrutowali młode kobiety, prawie wyłącznie blondynki, do „zespołów baletowych” jadących do Włoch. Na miejscu odbierano im paszporty i sadzano w klubach, które były burdelami.[1][2][3]
Ta strona jest próbą uporządkowania tego, co wiadomo. Nie jest reportażem kryminalnym i nie szuka sensacji. Zbiera daty, nazwiska, liczby i relacje z dostępnych źródeł, wskazuje, gdzie źródła się różnią, i kończy pytaniem, które nie straciło ważności: jak rozpoznać ten sam mechanizm dzisiaj.
Trzy rzeczy warto wiedzieć od razu. Po pierwsze, liczba pokrzywdzonych nie jest znana: śledztwo mówiło o co najmniej 300 kobietach do 1980 roku, dziennikarze i historycy o nawet 1500.[1][3][5] Po drugie, sąd w 1984 roku nie uznał, że doszło do handlu ludźmi, i skazał pracowników ZPR wyłącznie za przestępstwa dewizowe, w zawieszeniu.[1][2] Po trzecie, część kobiet, które wróciły, mówiła, że wiedziała, na co jedzie, i nie żałuje.[2][3] Uczciwa dokumentacja musi pomieścić wszystkie trzy fakty naraz.
Skala
Kto poszedł do więzienia
Wyrok, 1984
| Handel ludźmi | zarzut uchylony |
| Czerpanie zysków z nierządu | zarzut uchylony |
| Przestępstwa dewizowe | 2 lata w zawieszeniu, grzywna |
| Osób, które poszły do więzienia | 0 |
Rozdziały
- Kalendarium
Od ogłoszeń w 1980 roku do wyroku w 1984 i powrotu zespołów do tych samych klubów w 1985.
- Mechanizm
Ogłoszenie, kwalifikacje w Hotelu Europejskim, paszport służbowy, kontrakt, odebranie dokumentów.
- Ludzie
ZPR, włoskie agencje Olivero i Thea Maggioli, impresario Cassaglia, dziennikarze, którzy sprawę ujawnili.
- Kobiety
Relacje tych, które wróciły. Bez nazwisk, bo same ich nie podały.
- Liczby
300 czy 1500. 220 dolarów dziennie dla ZPR, 33 dla tancerki. Milion dolarów prowizji.
- Proces
Trzy lata śledztwa, akt oskarżenia z 1984 roku i wyroki, które nie wspominają o handlu ludźmi.
- Co było potem
Piosenka kabaretu Tey, powrót do Omnibusa przez Pagart i opolska sprawa „Dziweksu” z lat 90.
- Dokumenty i materiały
Paszport służbowy PRL, logo Pewexu, ogłoszenie, mapa trasy, nagrania, podcasty i wszystkie linki zewnętrzne.
- Jak temu zapobiegać
Ten sam schemat działa do dziś. Sygnały ostrzegawcze, prawo i telefony, pod które można zadzwonić.
- Źródła
Wszystkie przypisy w jednym miejscu, z zaznaczeniem, co jest źródłem pierwotnym, a co wtórnym.